Skill Dobrze Przyrumieniony: Część 2-Pozycjonowanie i Support Modeli

Witam, pierwszą oficjalną część naszego cyklu objaśniającego bardziej skomplikowane aspekty tej gry poświęcimy na support i jakie korzyści z nim przychodzą (oraz ewentualne wady, jednak ich jest znacznie mniej).

Zanim zaczniemy jednak pogadankę o odpowiednim ustawianiu naszych modeli, trzeba niestety trochę zasad. Z własnego doświadczenia wiem, że nowi gracze mogą mieć problem z ustalaniem w jaki sposób liczymy „support” udzielany nam przez nasze modele. Formułka jest prosta zarówno w przypadku obrony jak i ataku. Działa to następująco: gdy nasz model atakuje każdy przyległy do jego celu, kontrolowany przez nas inny model udziela nam wsparcia. W przypadku obrony każdy przyległy do atakującego, kontrolowany przez nas inny model udziela wsparcia broniącemu. Po ustaleniu ile modeli wspiera atakującego i broniącego gracz który posiada więcej wspierających modeli o jeden (tutaj może zrobić się trudniej gdy do gry wchodzą karty sprawiające, że jeden model liczy się za dwa) otrzymuje „pojedynczy support”, natomiast gdy przewaga wspierających modeli wynosi dwa albo więcej gracz otrzymuje „podwójny support” (często nazywany też pełnym, ale jak wiemy co człowiek to inna formułka). Ważnym jest zaznaczenie, że gracz posiadający mniej modeli nie dostaje żadnego wsparcia (jak wcześniej wspominałem, częstym błędem graczy jest mylne rozpatrywanie tej definicji i liczenia „supportu” dla obu graczy).

Supprot, czyli jak wspierać swoich wojaków nie tylko kartami

Dobra, czyli już wiemy jak działa wsparcie w tej grze, tylko co ono faktycznie daje? Krótko mówiąc zwiększa nam szansę sukcesu w przypadku rzutów. Każdy support to około 16% bardziej prawdopodobny sukces na kostce, co przekłada się na bardziej wydajne ataki i obronę. Szczególnie wyraźnie to widać u naszych wojowników posługujących się atakami z ikoną „mieczy”. Kostki są w ich przypadku wyjątkowo surowe, zwyczajowo taki model ma szansę na trafienie sukcesu na kostce zaledwie 33%, jednak dzięki wsparciu innych modeli jego szansa może podskoczyć do 66%! Oczywiście rzut kostkami to nadal loteria, ale zawsze lepiej mieć większą szansę na sukces. Wspieranie swoich ataków modelami ma szczególne znaczenie w przypadku słabszych elementów naszej bandy (Targor i Arnulf u khorniarzy, bezimienne szczurki u skavenów, Hakka i Basha u orków itd.) gdyż ich ataki są wykonywane z małej liczby kostek i trafienie przeciwnika broniącego się na symbolu tarczy nawet jedną kostką, może być dla nich tytanicznym wysiłkiem. Ale nie tylko największy chłam z naszej ekipy zyskuje na wsparciu, jestem pewien, że niejeden raz zdarzyło wam się patrzeć jak Obryn szarżuje na Saeka by zgładzić plugawca tylko po to by nie trafić.

Tylko jak supportować i najlepiej kim? W każdej bandzie mamy wojownika który powinien mieć atak na „młotkach” i wytrzymać przynajmniej jeden atak od przeciwnika (albo go otrzymać i szybko umrzeć jak w przypadku szkieletowego Prince’a), i to właśnie najlepiej nim rozpocząć szarżę w przeciwnika, by ustawić pierwszy model jak swoistą „bazę” pod kolejne ataki. Osobiście polecam wybrać na cel model który już szarżował by móc spokojnie go otoczyć i okładać kolejnymi atakami bez obawy, że w przypadku kiepskich rzutów rzeczony atakowany pozabija wszystkich napastników. Najlepszymi kandydatami do wspomnianej pierwszej szarży są kolejno: Garrek u khorniaków, Angharad u stormcstów, Prince of Dust u szkielsów, Bonecutta u orków, Vol u fyreslayerów (aka. brodate gołodupce) i Krrrrk u szczurków. Oczywiście wymienione modele nie są jedynymi i jeśli lubimy bardziej defensywne podejście można rozpoczynać łańcuszek od innych modeli, jednakże osobiście uważam, że wspomniane chłopaki (oraz jedna pani) dają największą szansę by zrobić coś przeciwnikowi bez wsparcia (w końcu zaczynamy je budować właśnie od nich nie?), a następnym atakiem zabić albo poważnie uszkodzić naszego przeciwnika. Vol Orrukbane jest szczególnie dobrym kandydatem, gdyż po podczepieniu pod niego War Song (upgrade przypisany właśnie do Vol’a) liczy się on za dwóch wspierających wojowników, idealna sytuacja by potem wykończyć wroga szarżą Fjula-Grimnira.

Pozycjonowanie, czyli co możemy zyskać na dobrym ustawieniu modeli, jak i co możemy stracić przy kiepskim.

Ta sekcja nadaje się na osobny artykuł gdyż możliwości wykorzystania ustawienia mapy i naszych modeli by zyskać przewagę są ogromne. Początkowo można na to nie zwracać uwagi ale każdy ruch po planszy może nam pomóc w uratowaniu naszego modelu bądź popsuć plany naszemu przeciwnikowi. I nie mam tu na myśli ataków, ale właśnie ruch modeli. Możemy bardzo łatwo odgrodzić się od przeciwnika jego własnym modelem, albo sprawić, że nasz model będzie się lepiej bronić.{zdjęcie} Przy odpowiednim wykorzystaniu modeli posiadających ataki z traitem „knockback” można łatwo podstawić przeciwnika naszemu silniejszemu wojownikowi do zaatakowania bez potrzeby szarży (dzięki temu po wykończeniu jednego wroga może szarżować w kolejnego). Kolejnym przykładem dobrego ustawiania modeli jest wykorzystanie ataków zasięgowych (takie jak Shadeglass Darts, Shadeglass Axe albo skavenskie Throwing Stars’y) jakie można podczepić pod nasze modele.  

Na tym zdjęciu możemy zobaczyć jak Targor może spokojnie atakować Obryna i trzymać punkt bez narażania się na kontratak.

Należy jednak cały czas orientować się w ustawieniu modeli przeciwnika ponieważ czasami możemy bezwiednie otworzyć komuś drogę do ataku zmieniającego losy starcia. Jest to szczególnie częste w przypadku zrzucania się na jednego przeciwnika by go zdjąć ze stołu. Póki w środku stoi wróg wszystko jest w porządku, jednakże jak uda nam się go utłuc możemy zobaczyć jak jego kolega z ekipy (szczególnie często robią to szkielety) wskakuje w środek naszych modeli i wypłaca wszystkim ataki.

Uczucie spełnienia po zdjęciu Angharad szybko zastąpił strach przed obrotową szarżą Steelheart’a.

Odpowiednie ustawienie modeli może nam również pomóc odpowiednio zabezpieczyć naszych słabszych wojowników przed diabelnie celnymi atakami takich przeciwników jak Angharad czy Champion.

Tutaj wyłączyliśmy przeciwnikowi możliwość zagrożenia naszemu Tefkowi i możliwość zdjęcia go z punktu.
W tym przypadku support od Krrrka pomógł nam uzyskać jakże potrzebne sukcesy na obronie.

Przykładów do opisania byłoby jeszcze wiele, a ponieważ wolę nie zasypywać was gradem zdjęć i przypadków, tylko zainspirować do własnego kombinowania, będę powoli zbierać się ku końcowi.
Podsumowując: zawsze myślcie nad potencjalnymi korzyściami i konsekwencjami płynącymi z ustawienia modelu w danym miejscu, szczególnie gdy stawiacie go w pobliżu wroga, starajcie się również mieć support na możliwie wszystkich atakach. W przypadku wolniejszych band (orkowie, stormcasci, fyreslayerzy) najlepiej biegać kupą gdyż nawet zainspirowany stormcast może być wyjęty przez skaveńskiego popychla przy farcie w kościach, a supportowanie ma temu zapobiegać. Szybsze bandy (skaveni, khorniaki, szkielety – z powodu możliwości pokrycia dużej połaci terenu w możliwie krótkim czasie dzięki umiejętności Sepulchar Wardena) mają o wiele większy komfort w wybieraniu celów pod „łańcuchowe szarże” mające na celu skutecznie zamordować najtwardszych przeciwników. Jednakże muszą uważać na ustawienie modeli, gdyż zazwyczaj sukcesy przyznawane za support w obronie są dla nich jedyną deską ratunku przed przekoksanymi atakami fyreslayerów czy stormcastów.

Po rzuceniu tej garści złotych myśli kończę artykuł, i zachęcam do przetestowania nowej wiedzy na polu bitwy w Shadespire. Tymczasem ja zbieram się do testowania nowego deczku dla moich szczurków i do pisania następnego artykułu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *