Fantastyczne kobiece gadżety i jak je znaleźć – a potem wykorzystać

Rozpoczynanie figurkowego hobby wiąże się przede wszystkim z dwoma rzeczami: górą szarego plastiku i… górą wydatków. Oczywiście później dochodzi do tego duma z pięknych modeli, radość z grania i generalnie mnóstwo dobrej zabawy, ale zanim do tego dotrzemy, należałoby się przebić przez te dwie pierwsze przeszkody wymienione przeze mnie wcześniej.

Sick Kumchii Ball w swoim wpisie zasygnalizował już, na czym polega problem – nie wystarczy bowiem kupić figurek, by grać. Trzeba je jeszcze wyciąć, złożyć, pomalować, zrobić podstawki… Do samych tych podstawowych procesów potrzeba sporo sprzętu dodatkowego, o którym moglibyśmy na początku nawet nie pomyśleć. A nawet jak już pomyśleliśmy – to co dokładnie kupić? Od razu bardzo drogie, bo pewnie najlepsze? Czy może coś ze średniej półki cenowej, żeby nie rwać włosów z głowy za każdym razem, kiedy przyjdzie nam pracować w naszym mini-warsztacie, ale jednak żeby nie było szkoda, jak się zepsuje? A może na początek coś możliwie jak najtańszego, żeby zobaczyć, z czym to się w ogóle je?

Mój dzisiejszy wpis nie będzie poświęcony powyższym rozterkom – na porównywanie konkretnych produktów z danej kategorii przyjdzie jeszcze czas. Teraz natomiast zajmiemy się nietypowym wykorzystaniem rzeczy, które być może plączą Wam się gdzieś po domu, a które mogą Wam się przydać w modelarsko-malarskiej przygodzie. Ile razy ci z Was, szanowni Panowie, którzy mieszkają albo regularnie spotykają się z kobietą i widzą jej kolejne zamówienie z drogerii internetowej zastanawiali się, po co komu to wszystko? Albo do czego w ogóle są te rzeczy? Połowa z nich przypomina narzędzia tortur, a druga połowa może i wygląda znajomo, ale przecież nie będziecie ich używać. A Wy, drogie Panie? Kiedyś combo: wspólne zamówienie z koleżanką + ciekawe promocje zaowocowało zakupem wielu polecanych pierdół, na które popatrzyłyście, użyłyście raz, może dwa, a potem odłożyłyście do pudełka na dnie szafy i przygoda się zakończyła?

Zalotka to chyba jedna z najbardziej przerażająco wyglądających rzeczy, które można znaleźć w kobiecej kosmetyczce – a demonstracja sposobu działania tylko pogarsza sprawę.

O nie, nie, drodzy Państwo! Dziś swoje szczęśliwe zakończenie mają obydwie te smutne historie! Zebrałam bowiem w jednym miejscu rzeczy z drogerii i perfumerii, które mogą stanowić albo rewolucję w przygotowywaniu modeli do gry, albo przynajmniej tańszą alternatywę dla wielu modelarskich rozwiązań. Zaczynamy!

 

1. Papierowe patyczki kosmetyczne O’Linear – Rossmann – 3,49zł
Są cieńsze, mniejsze i bardziej zbite niż tradycyjne patyczki tego typu. Ja poznałam je dzięki youtuberce zajmującej się makijażem – zachwalała je jako doskonałe narzędzie do precyzyjnych poprawek. Brzmi kusząco? 😉 Nie wiem, jak Wam, ale mnie zdarzyło się wielokrotnie używać zwykłego, zwilżonego patyczka – do szybkiego wymazania „złego dotyku” pędzla są świetne, ale niestety są dość duże i często nie mieszczą się w wąskie przestrzenie, na przykład między tułowiem a ramieniem. Te malutkie natomiast wślizgują się w prawie każde wybrane miejsce, a dodatkowo nie zostawiają watowych farfocli. Świetnie sprawdzą się też do czyszczenia aerografu. To wszystko brzmi trochę jak reklama telezakupów, ale zaufajcie mi, te patyczki to naprawdę fajny gadżet – zwłaszcza, że są szeroko dostępne w prawie każdym Rossmannie i kosztują niewiele.

 

2. Pędzelki do zdobień na paznokciach – drogerie stacjonarne i internetowe – ok. 15zł
Trzeba sobie powiedzieć jasno – z całą pewnością nie są to dobrej jakości pędzle i nie zmalujemy nimi nie wiadomo czego. To zdecydowanie jest opcja dla osób, które w ogóle nie wiedzą, jak się zabrać za malowanie, nie mają ochoty inwestować za dużo, a coś by sobie na próbę pomaziały. Takie pędzle mogą się przydać później chociażby do nakładania wikolu na podstawki albo do mieszania farb – a na sam początek stanowią łatwo dostępny, tani zestaw o różnych kształtach i wielkościach pędzli. W niektórych zestawach jest jeszcze jeden przydatny gadżet, ale o nim za chwilę.

.

3. Sonda do paznokci – drogerie stacjonarne i internetowe – ok. 5zł
To jest prawdziwy nieoczekiwany bohater – niepozorny metalowy pręt zakończony kulką wydaje się być najmniej przydatnym narzędziem, a tu proszę! Jak nic innego sprawdza się do nakładania kalkomanii. Wzory przylegają z łatwością do kuleczki, a potem równie łatwo się od niej odklejają po zetknięciu się z większą powierzchnią, na przykład z naramiennikiem Stormcastów.

 

4. Naklejki wodne na paznokcie – Allegro – od 1zł/arkusz
Skoro już przy kalkomanii jesteśmy, to nie sposób nie wspomnieć o samych wzorkach – w świecie kosmetyków znanych jako wodne naklejki na paznokcie. Zasada działania jest dokładnie taka sama: wycinamy, moczymy, odklejamy kartonik, nakładamy na docelową powierzchnię, zamalowujemy bezbarwną warstwą jakiegoś mazidła. Od oficjalnych kalkomanii modelarskich różni je dwie rzeczy: cena (oficjalne transfer sheets od Games Workshop kosztują 60zł) i różnorodność wzorów – od czaszek, przez kwiaty, po ptaki, wilki i inne zwierzęta. Przyznacie, że to dwie bardzo istotne różnice! Oczywiście są sytuacje, w których nie damy rady znaleźć właściwego tańszego odpowiednika, na przykład wilk dla Space Wolves jest bardzo specyficzny i na próżno szukać go wśród ozdób na paznokcie. Naklejki mogą być jednak ciekawym dodatkiem dla ludzi o mało stabilnych rękach – i zamiast babrać się z freehandami, można po prostu nakleić odpowiedni wzór, którego z dużym prawdopodobieństwem nie będzie miał nikt inny w lokalnym klubie.

 

Po lewej – tasiemka do paznokci; po prawej – tasiemka modelarska.

5. Tasiemki ozdobne do paznokci – Allegro – od 1zł/rolkę
Cały czas pozostajemy w temacie paznokci – tym razem na tapetę bierzemy cieniutkie (na przykład 1-2mm) tasiemki. W zamyśle mają ułatwiać malowanie prostych, równych linii na paznokciach – czemu więc nie mogą robić tego samego na figurkach? Wydaje mi się, że są wykonane z trochę innego materiału niż te oficjalne modelarskie, mamy też niewielki wybór jeśli chodzi o kształty (do paznokci są albo proste, albo zygzakowate), ale ich zaletą jest niezbyt mocny klej, więc nie powinny zrobić krzywdy farbie pod spodem. Jeśli planujemy rysować proste linie, to warto rozważyć tę znacznie tańszą opcję (modelarskie tasiemki kosztują około 14zł).

 

Po lewej przykładowe kółka najróżniejszych ozdób do paznokci (kosztują od 7zł za cały zestaw); po prawej – klejnociki od greenstuffworld.com za ponad 20zł za opakowanie.

6. Ozdoby do paznokci (cyrkonie) – Allegro – od 2zł/pojemniczek lub od 7zł/kółko
To już opcja dla osób, które chcą poszaleć trochę w 3D i na przykład ozdobić płaszcz bohatera efektownymi klejnotami. A może trójwymiarowe gwiazdki na pelerynie czarodzieja? Ograniczeniem jest jedynie wyobraźnia – bo wybór wzorów i kolorów jest ogromny, a ceny przystępne. Pamiętać jednak należy, że ozdoby są dość sztywne, więc mogą nie wyglądać najlepiej na zagięciach materiału. Ale ten sam problem chyba dotyczy klejnotów modelarskich, na przykład z greenstuffworld.com, a te kosztują około 20zł, więc ryzyko jest już trochę bardziej kosztowne ;).

 

7. Pędzelek silikonowy do paznokci – Allegro, drogerie stacjonarne i internetowe – ok. 6zł

Idealny do różnego rodzaju wypełniaczy – czy to green stuffu, czy do plastic putty od Valleho. Dzięki niemu łatwo ściągniemy nadmiar mazidła, a różnorodność kształtów, w jakich dostępne są te pędzle, pozwoli dotrzeć w każdy zakątek figurki.

 

8. Pędzle do makijażu oczu – Allegro, drogerie stacjonarne i internetowe – od 5zł/pędzel lub od 20zł/zestaw
Wiem, że można znaleźć pędzle modelarskie za tę samą cenę, ale tutaj idea nie jest taka, żeby kupić taniej, a raczej żeby wykorzystać coś, co i tak leży nieużywane. Moją guilty pleasure jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne są właśnie pędzle – mam ich całe mnóstwo, a i tak dokupuję całe zestawy. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że i tak używam ciągle tych samych… 😉 Dlatego kiedy potrzebne były jakiekolwiek pędzle do drybrusha albo do nakładania cienia w większej ilości i bez dbałości o szczególną precyzję – wkroczyłam ja, cała na biało, z pudełkiem pełnym nieużywanych pędzli akurat w sam raz do brudnej roboty ;).

 

9. Lakiery do paznokci – drogerie stacjonarne i internetowe – od 3zł/buteleczka
Jako wisienka na torcie – świetny patent na zrobienie kryształów na podstawki. Wystarczy kupić wkłady do pistoletu na klej, pociąć je tak, by przypominały kryształy, a potem pomalować jedną warstwą lakieru do paznokci. Kolor będzie gładki, ale jednocześnie półprzezroczysty, więc dokładnie taki, jaki kryształ być powinień ;). Potem można dodać delikatny edge highlight na krawędziach i oryginalna, szybka i tania ozdoba na podstawkę gotowa! Ciekawa alternatywa, zwłaszcza że na przykład te od greenstuffworld.com kosztują około 50zł za 100 kryształków w jednej wersji kolorystycznej.

Oto efekty pracy Mandosa z wykorzystaniem opisanej wyżej techniki – moim zdaniem efekt jest spektakularny!
A tu gotowiec od greenstuffworld.com – może i szybsza i łatwiejsza w użyciu opcja, ale dużo droższa (zwłaszcza jeśli chcemy mieć kryształki w kilku kolorach). I znając życie ja i tak bawiłabym się w robienie edge highlightów 😉

 

Może nie są to produkty pierwszej potrzeby ani najwyższej jakości i bez wielu z nich można się obejść, ale mam nadzieję, że przynajmniej części z Was przydadzą się moje małe interdyscyplinarne odkrycia ;). Jeśli macie ochotę na więcej takich drobnych tips and tricks, zajrzyjcie na naszego instagrama i twittera, na których dzielimy się różnymi ciekawostkami. Jeśli natomiast jesteście ciekawi kolejnych artykułów na blogu, koniecznie polubcie naszą stronę na facebooku! Wszystkie linki znajdziecie poniżej. Do następnego!

2 odpowiedzi do “Fantastyczne kobiece gadżety i jak je znaleźć – a potem wykorzystać”

  1. Od jakiegoś czasu (konkretnie od momentu, w którym okazało się, że zmywacz do paznokci zmywa też farbę z figurek, ale do tego ładnie pachnie, jest tani i efektywny) spoglądam w stronę działu damskiego (w celu poprawy komfortu pracy przy figurkach). Świetne rzeczy można też znaleźć w dziale z biżuterią DIY.

    Gdybym pisał te artykuł, to chyba nie powstrzymałbym się przed prezentacją przyrządu wspomagającego mieszanie farbek…

  2. Gdzie Ty znalazłeś ładnie pachnący zmywacz do paznokci? :O Muszę go mieć! ^^

    Zdradź, co to za przyrząd, bo nie rozszyfrowałam, co się tak dobrze sprawdza 😉 chyba Że chodzi o Shake Weight, ale tego chyba nie można kupić w drogerii 😀

Pozostaw odpowiedź gervaz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *