Goliath Gang – jakiś problem?

Jak powiedziało się “A”, to trzeba też powiedzieć “B”. Niedawno nasza Dziagmara podzieliła się z Wami swoimi przemyśleniami na temat “Kobiet Mafii” z czterdziestego pierwszego tysiąclecia, dziś przyszła pora na drugą połówkę startera do Necromundy – gang Goliathów.

Necromunda trafiła w niszę w moim życiu. Nie jestem wielkim fanem Skirmisha Age of Sigmar, który w innych wydaniach jest moim ulubionym bitewniakiem, a nie zawsze mam czas i miejsce na 3 godzinną grę na 2000 punktów. Necromunda okazała się fantastycznym sposobem na spędzenie godziny życia grając w ciekawą i dynamiczną grę figurkową. Wkręcony w tytuł zostałem przez załogę Warszawskiego sklepu Figurkowe Gry Bitewne, a mój gang pomagał mi składać pod kątem przyszłej kampanii Mateusz, który pisze artykuły na naszym blogu. Dla naszych czytelników spoza stolicy przygotowałem listę miejsc w których można się umówić na grę demonstracyjną w celu zapoznania z systemem:

File:Goliath-Leader.jpg

Goliaci mają całkiem ciekawą historię. To gang zajmujący się hutami i kuźniami, a w tych zawodach przydało by się mieć trochę krzepy. W związku z tym robotnicy są hodowani jak zwierzęta aby każdy kolejny był coraz silniejszy.

Znajduje to odzwierciedlenie w ich “profilach” i broniach jakimi mogą się posługiwać w podstawowej wersji gry. W porównaniu do swoich kobiecych przeciwników Goliaci mają wyższy Strength, Toughness i save’a na 5+ gdy obrywają od przodu. Ale z drugiej strony są wolniejsi, mają z reguły niższy Ballistic Skill i Intelligence. Jeżeli natomiast chodzi o bronie to również nie znajdziemy tutaj eleganckiego Shock Pejcza, czy Stiletto Knife’ów. U Goliathów wszystko jest wielkie, ciężkie i toporne. Uzbrojenie gangu w podstawowej wersji gry można podzielić na trzy grupy: bronie do walki dystansowej, bronie do walki wręcz i wyposażenie dodatkowe.

Great minds think alike. Ciekawa rzecz, że zarówno według Bethesdy jak i Games Workshop w dystopijnej przyszłości strzelać będziemy gwoździami z gigantycznych spluw

Walka dystansowa

  • Stub Cannony
  • Combat Shotgun
  • Grenade Launcher
  • Plasma Combi-Stubber
  • ‘Krumper’ Rivet Cannon
  • Stub Gun

Walka wręcz

  • Brute Cleaver
  • Spud-Jacker
  • ‘Renderizer’ Serrated Axe
  • Power Hammer
  • Fighting Knife

Wyposażenie dodatkowe

  • Frag Grenades
  • Krak Grenades
  • Stim Stash
  • Respirator

Zestaw Goliathów ma niestety dwie dość istotne dla mnie wady: nie można go złożyć w taki sposób w jaki ja chciałem go złożyć i żadna broń nie jest podpisana w instrukcji, więc musiałem się naszukać… W wypraskach są tylko dwa pistolety, Renderizer jest tylko w wersji dwuręcznej i nie ma dłoni z Fighting Knife’ami. Musiałem więc wyciągnąć młotek, włączyć motyw “Drużyny A” i zabrać się za konwertowanie! Finalnie użyłem jednego pistoletu od Space Marines i jednego od Orka. Obciąłem obuch z jednego z młotków i na jego miejsce przykleiłem mój Renderizer no i w końcu znalazłem  zastosowanie dla “leworęcznych” mieczy moich Stormcastów – użyłem ich jako Fighting Knife dla moich Goliathów. Wyglądają karykaturalnie, ale moim wytłumaczeniem jest fakt, że są duzi i silni, więc mogą.

Finalnie moja rozpiska na gry z podstawki wygląda następująco:

Leader 205 Credits
Weapons: Power Hammer, Plasma Combi-Stubber
Skill: Iron will
Wargear: Furnace Plates

Champion 180 Credits
Weapons: Renderizer, Plasma Combi-Stubber
Skill: Nerves of Steel
Wargear: Furnace Plates

Ganger 75 Credits
Weapons: Stub Cannon
Wargear: Furnace plates

Ganger 75 Credits
Weapons: Stub Cannon
Wargear: Furnace plates

Ganger 75 Credits
Weapons: Stub Cannon
Wargear: Furnace plates 

Ganger 75 Credits
Weapons: Stub Cannon
Wargear: Furnace plates

Ganger 70 Credits
Weapons: Stub Gun, Fighting Knife
Wargear: Furnace plates

Ganger 70 Credits
Weapons: Stub Gun, Fighting Knife
Wargear: Furnace plates

Ganger 70 Credits
Weapons: Stub Gun, Fighting Knife
Wargear: Furnace plates

Ganger 70 Credits
Weapons: Stub Gun, Fighting Knife
Wargear: Furnace plates

Znalezione obrazy dla zapytania necromunda goliath

Umiejętności, które wybrałem mojemu Leaderowi i Championowi to kolejno Iron Will i Nerves of Steel. Pierwsza pozwala mi dodawać 1 do wyników jakichkolwiek Bottle Testów tak długo jak długo mój Leader jest na stole i nie jest Seriously Injured. Pomaga mi to utrzymać w ryzach cały gang, mimo tego, że na kości ran zadawanych mojemu gangowi bardzo rzadko udaje mi się ujrzeć “Flesh Wounda”… Najważniejszy natomiast jest skill na moim Championie – Nerves of Steel. Za każdym razem gdy trafia go atak dystansowy muszę wykonać Cool check. Jeżeli go zdam, to wtedy mój Champion nie jest spinowany, jest to o tyle ważne, że właśnie on jest wyposażony w super-morderczą ‘Renderizer’ Serrated Axe. Ogólnie cały mój styl gry opiera się na osłanianiu Stub Cannonami, podczas gdy biegając od covera do covera staram się zaszarżować moimi gangusami zabijaczami, czyli “heavy hitterami” – Power Hammerem i Rederizerem; a także gościami z przerośniętymi nożami – Gangerami z Fighting Knife’ami. Moje ulubione Tactics Cardy to Brutal Charge, który zwiększa zasięg szarży w kluczowym momencie, druga karta którą najczęściej wybieram to Unstoppable Behemoth – raz na grę pozwala zignorować otrzymane obrażenia i się “odpinować”.

Z upływem czasu i po rozegraniu kilkunastu gier stwierdzam, że mógłbym poświęcić liczebność mojego gangu dodając do niego gangstera z Grenade Launcherem, myślę, że to zwiększyłoby efektywność na dystans. Wydaje mi się, że w moim przypadku warto inwestować w skuteczność strzelecką, skoro i tak nie brakuje mi mocy w walce wręcz. Mimo rad Mateusza wypróbowałem na sucho Rivet Cannon (tj. przyklejając blue-tac do modelu i mówiąc mojej przeciwniczce, że to będzie ta konkretna broń). Okazało się, że faktycznie jest raczej koszmarny, trzeba z nim podejść na 9″, żeby mógł w ogóle strzelać, dopiero na 3″ trafiamy lepiej niż na 4+ (zdecydowanie nie warto dawać tego Leaderowi),  dużo lepiej używać Stub Guna, mamy większy zasięg, +2 do BS na 6″, a wydaje mi się, że łatwiej jest spinować z pistoletu, po czym dobiec i dobić Fighting Knifem, niż zabić chowające się za winklem Escherki strzelając do nich gwoździami. Planuję też w najbliższej przyszłości złożyć sobie kolejną dziesiątkę Goliathów, którą wyposażę m.in. w Granatnik, Spud Jacker, Brute Cleaver i Shotguny. Jak już skończę malować wszystkie moje zaległe modele z Age of Sigmar i z Necromundy na pewno się podzielę relacją z gry (śledźcie nasz Instagram i Twittera), w której wykorzystałem nowe bronie!

Jeżeli chodzi o pomysł na malowanie, pierwsza rzecz która pojawiła się w mojej głowie, to oczywiście trzy paski na spodniach. Moje gangusy wolą walczyć topless, ale spodnie trzeba mieć, w związku z tym pomalowałem sobie jeden model, żeby zobaczyć jak to będzie wyglądało. Jak na razie jestem dość zadowolony z efektu, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę fakt, że normalnie nie jestem w stanie utrzymać ręki w jednym miejscu 😀 Co do reszty elementów, moi gangsterzy będą trochę dresiarzami, trochę menelami, czyli z jednej strony markowy dres, z drugiej uganiają się za złomem, żeby mieć na kolejną dawkę benzodiazepinki, dlatego wszystkie metalowe elementy malowałem przy pomocy soli, już niedługo na naszym blogu będziecie mogli przeczytać poradnik naszego “redakcyjnego” maestro jak to zrobić! 

To nie wygląda fair, ale o dziwo jest!

Także to by było na tyle, jeżeli chodzi o moje spojrzenie na gangi House Goliath. Uważam, że to świetna zabawa, zwłaszcza dla graczy, którzy lubią grywać w Warhammera 40.000 i Age of Sigmar armiami Khorne’a i Orkami. Jakby tak pomyśleć to wydaje mi się, że właśnie o to chodzi w graniu Goliathami, trzeba tylko od czasu do czasu schować się za winkiel, ale w końcu nie gramy zielonoskórymi barbarzyńcami, ani opętanymi żądzą mordu heretykami, tylko kulturalnymi kulturystami w markowych dresach. Jeżeli zainteresowałem Was do spróbowania swoich sił w potyczkach pomiędzy kryminalistami w dalekiej przyszłości, zapraszam do odwiedzenia jednego ze wspomnianych przeze mnie wcześniej miejsc organizujących gry demonstracyjne w Necromundę, na pewno Wam się spodoba!

A Wy jak składaliście swoich Goliathów, zgodnie z zaleceniami Games Workshop, czy też poszaleliście z konwertowaniem? Jakie macie pomysły na grę drecholami czterdziestego pierwszego milenium? Podzielcie się z nami swoimi pomysłami w komentarzach!

A tymczasem zapraszam Was na kolejny artykuł o Necromundzie, w którym opowiemy Wam o najnowszym gangu – Orlockach, już niedługo! Nie zapomnijcie śledzić nas na Facebooku, Twitterze i Instagramie, linki na samym dole strony 😉

4 odpowiedzi do “Goliath Gang – jakiś problem?”

  1. #/theorycrafting mode on# Jeden champion – w kampanii to mniejszy przychod. Grande Launchery to niby podstawa dla Goliathow. Podobno jak masz 4 w gangu – tracisz przyjaciol. Ale dwa to optymalna ilosc. O ile gracie w 2D to nie ma takiego znaczenia, ale w 3D zaczniesz sie ostrzeliwac ze stub cannonow dopiero od 18″, czyli wtedy kiedy Escherki juz maja +1 ze swoich latarek. Dlatego GL na 24″ by sie przydal #/end# Fajnie, ze dodales fragment o “personalizacji” gangu bo mysle, ze to ogromny plus Necromundy, ze mozna sie “przywiazac” do tych figurek 😉

    1. Dzięki za komentarz. Nie gralem jeszcze w kampanii więc nie wiem czy to złożenie z Championem jest optymalne.

      Planowałem właśnie zrobić sobie 2 GL, do tego 2 shotguny i 2x większa broń do walki wręcz + pistolet, żeby potestować. Na razie miałem okazje grywać tylko w 2D, ale myślałem o kupieniu jakichś fajnych drewniany terenów 🙂

      Super, że można porsonalizować, ale robienie konwersji mnie stresuje, bo moim zdaniem jestem dość niesprawny manualnie. Bitsy z 40k są do tego świetne, a na szczęście znam dobrą duszę, ktora się chętnie nimi dzieli. Jezeli chodzi o paski, to były one pierwszą rzeczą jaka pojawiła się w mojej głowie kiedy myślałem jak pomalować

      Pozdrawiam

        1. Owszem, mają, ale necromunda do tej pory była dla mnie grą, w którą gram głównie w mieszkaniu, dlatego zastanawiam sie nad kupnem terenów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *