Chleb Koszarowy II – Tysiącletnia? Pff…

Taa… Tysiąc lat to minęło od ostatniej blogowej wizyty w realiach drugiej wojny światowej! Więc, by nie przedłużać jeszcze bardziej, przeskakujemy z USA do Niem… do Nazistów!

Pierwszy artykuł o armii Rzeszy dotyczył będzie tych najbardziej ogólnych aspektów tej armii oraz kilku ciekawostek! O bardziej wyspecjalizowanych siłach SS czy np. Blitzkriegu napiszę w kolejnych edycjach naszego Chleba Koszarowego. Mam nadzieję, że jesteście gotowi na dużą ilość pocisków, straszenia przeciwnika, oraz ryków dużych (zazwyczaj zbyt dużych) kotków! Bereit?

Wstępu słów kilka

Każdy z nas, prawdopodobnie wie jak to się stało, że Nie… Naziści (obiecuję, że to ostatni taki żart) zaatakowali Polskę, i rozpoczęli 2 Wojnę Światową (przynajmniej w Europie). Armia, która weszła do naszego kraju była doskonale wyposażona i wyszkolona, m.in.”treningami” podczas wojny domowej w Hiszpanii (bardzo ciekawy i mało wyeksponowany temat, zwłaszcza w przypadku bitewniaków). Armia Niemiecka miała mnóstwo nowoczesnego jak na te czasy sprzętu, miała doskonale wykwalifikowaną kadrę oraz niemal fanatyczne oddziały, co mogło ich powstrzymać?

Płynnie przesuwając się w latach wojny, Niemcy do swojej armii wprowadzali coraz nowocześniejszy sprzęt, coraz lepsze czołgi i coraz doskonalszą broń, co też ma oczywiście przełożenie na zasady Boltowe.

Dla kogo jest ta armia? Tak na prawdę dla każdego, bo jest to armia przede wszystkim bardzo rozbudowana, do wyboru mamy niekończące się listy pojazdów i piechoty (niestety, często bardzo słabej bądź zupełnie nie różniącej się od siebie nawzajem), ale też od początku cierpiąca na brak miłości od wydawcy. I najważniejsze – wielu z Nas może czuć się mało komfortowo grając nazistami, ale pamiętajmy, że to tylko gra!

Armia Niemiecka w Bolcie

Jak wspominałem w artykule o US Army, Bolt stara się jak najdokładniej oddać fakty w postaci bitewniaka, stąd też cała masa specjalnych zasad i sprzętów dostępnych dla graczy wynika wprost z historii.

Doskonałym przykładem jest niemiecka zasada narodowa “Initiative Training”, która pozwala nam zastąpić zestrzelonego (np. przez snajpera) dowódcę. Ma to przedstawić niemal doskonałe wyszkolenie oddziałów, a w kwestii gry pozwala nam uniknąć niepotrzebnej przecież kary do morale naszego oddziału. Dodatkowo pozwala nam to nie tracić broni specjalnej, bo przecież nie chcemy, żeby nasz NCO z StG zostal zastrzelony? Prawda?!

Teraz chciałbym przejść do chyba najbardziej kontrowersyjnej zasady w całym Bolcie, “Tiger Fear”. Problemem oczywiście nie jest zasada sama w sobie, a fakt, że ma ją jeden z najlepszych czołgów w grze! Więc najpierw: czym jest Tiger Fear? Jest to zasada wymuszająca zdawanie morali nawet gdy oddział nie ma pinów (w dodatku z karą -1!) dla każdego, kto widzi pojazd z tą zasadą i nie wybiera go jako cel rozkazu FIRE. Brzmi nieźle? A co jeśli dodam, że ma go – i tak znakomity – PZIV? No to zaczyna się robić baaardzo mocno! Na szczęście i to można uzasadnić historycznie, bowiem alianckim wojskom zdarzało się z oddali mylić długolufowe “odmiany” czwórki z szóstką! Poza tym niech pierwszy rzuci granat ten, kto nigdy nie zapisał w raporcie VI zamiast IV.

Kolejną niesamowitą zaletą grania Niemcami w Bolta jest olbrzymi (dla niektórych nawet przytłaczający?) wybór broni pancernej oraz piechoty.

W przypadku pojazdów mamy arsenał zawierający wszystko, czego potrzebować może dobry generał – od lżejszych zabawek jak Wespe czy wczesne wersje Panzerów, poprzez średnie czołgi jak wspomniany wcześniej PZIV czy mniejsze niszczyciele (np. bardzo dobry Hetzer!), kończąc na największych wytworach niemieckiej myśli technicznej (lub jak kto woli szaleństwa Adolfa) Tigerach, Jagdtigerach, Sturmtigerach (ktoś go kiedyś użył? Poza mną?) i całej reszcie tych DROGICH i niestety mało użytecznych ślicznotkach. Ale biorąc pod uwagę, że niemiecka pancerka to temat rzeka (i mam nadzieję napisać o nim prędzej czy później), skupmy się dziś na rdzeniu naszej armii, czyli na…

… piechocie! Piechota armii niemieckiej to niemal niekończąca się pula oddziałów, z których dobierać możemy nasze składy!  Zacznijmy od oddziałów inexpowych, których armia niemiecka ma bardzo duży wybór. Ostlegionen (Osttruppen, Legiony Wschodnie, zwał jak zwał), które do walki są w najlepszym razie niezbyt zmotywowane; są też walczące w późnym okresie wojny oddziały piechoty Kriegsmarine czy Luftawaffe, różniące się niewiele ponad wyglądem modeli (oba te oddziały mają śliczne, choć metalowe modele); oraz oczywiście faworyci wielu graczy niemieckich (tych, którzy oszaleli na tyle, by grać obronę Berlina), czyli Hitlerjugend dostępni póki co tylko w boxie Last Levy.

Przechodząc do regularnych oddziałów, których mamy znacznie mniejszy wybór, znajdziemy wśród nich Grenadierów (którzy na szczęście niedawno dostali nowe plastikowe modele) oraz zwyczajną piechotę WehrmachtuTutaj większość modeli to już plastik (i są one dostępne zarówno same, jak i w starterach).

Ale kogo obchodzi zwykła piechota kiedy Niemcy mają taki wybór oddziałów weterańskich! Tutaj dopiero armia niemiecka pokazuje pazurki, od spadochroniarzy uzbrojonych po zęby i niezdolnych niemal do oblania morale (każdy z nas wie, że 10 ze Stubbornem to idealna okazja, by oblać rozkaz), poprzez ulubieńców z Waffen-SS, którzy w składach wypchanych StG 44 będą gwiazdami kolejnego mojego wpisu, kończąc na oddziale który mnie do Bolta ostatecznie przekonał – Gebirgsjäger

Piechota ledwie napoczęta, czołgi i niszczyciele szturchnięte patykiem z daleka, nie zacząłem jeszcze pisać o artylerii… A ja chcę jeszcze zmieścić czemu i jak tym grać?!

Temu poświęcę dokładnie kolejne artykuły, ponieważ mnogość wyboru, ilość frontów na których walczyli Naziści, a także możliwe opcje budowy armii to dużo za dużo na jeden wpis. Ale możecie być pewni, że niedługo pojawią się wpisy dotyczące budowy armii opartej o konkretne startery, a także metod ich rozbudowy!

Gdzie grać w tego Bolta?

Gdzie grać? Ja ze swojej strony serdecznie polecam piątkowe nauki gry w FGB (często sam je prowadzę), ale jeśli nie jesteście z Warszawy, oto polecane przez nas miejscówki!

KRAKÓW – Vanaheim, poniedziałki
WROCŁAW – Bolter
KATOWICE – Klub Inny Wymiar
POZNAŃ – Marcin Wypych
ŁÓDŹ – Grupa Bitewniaki Łódź

Pamiętajcie, żeby śledzić nas na Instagramie, Facebooku i Twitterze, linki znajdziecie na samym dole strony!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *