Jak zacząć z Age of Sigmar VIII: Sylvaneth

Sylvaneth w mecie reprezentuje trochę ich styl gry – pojawia się i znika 😉. Wypadł z topowych miejsc już jakiś czas temu, a wraz z nadejściem nowej edycji  Age of Sigmar ma szansę się odrodzić prawie jak Alarielle, więc nie mogło być lepszego momentu na opisanie, jak rozpocząć przygodę z armią drzew ;).

Na grupach zrzeszających graczy Age of Sigmar bardzo często pada pytanie, co kupić i czym grać, a potem równie często widać odpowiedź – kup te modele, które ci się podobają i nimi graj. Ja właśnie trochę w podobnych okolicznościach wsiąkłam w Sylvaneth – przy okazji wizyty w sklepie Games Workshop jako osoba towarzysząca zobaczyłam na półce Alarielle i… w ten oto sposób połowa mojej przestrzeni życiowej zamieniła się w plastikowe drzewa ;). Jestem szczęśliwą posiadaczką niemal każdego modelu z tej armii, moi Kurnoci regularnie mają amputowane ręce w celu zmiany broni i z chęcią pomogę Wam uniknąć takiej sytuacji, podpowiadając, co kupić i jak to złożyć, żeby nie wydać majątku, a przy tym dobrze się bawić.

Zacznijmy od tego, kim w ogóle są Sylvaneth. W telegraficznym skrócie jest to szczególna rasa, która powstała z rąk samej Alarielle – to ona ich stworzyła zgodnie ze swoimi wyobrażeniami, a oni w ramach rewanżu traktują ją jak matkę i są gotowi na wszelkie poświęcenia, jeśli tylko królowa sobie tego od nich zażyczy. Relacje pomiędzy samymi frakcjami i członkami Sylvanethów są zawiłe i trudne do zrozumienia dla całej reszty Mortal Realms, w związku z tym raczej nie nawiązują przyjaźni na całe życie z przedstawicielami innych gatunków. Mają swoje unikalne, nie do końca jasne dla przeciwników zdolności, które pozwalają im wabić wrogów w pułapki, atakować niespodziewanie zza drzew, a następnie równie błyskawicznie niknąć z pola widzenia.

To w gruncie rzeczy całkiem nieźle oddaje też styl prowadzenia tej armii – najpopularniejszą bowiem opcją jest okopywanie się wśród drzew, pozwalanie przeciwnikowi na zabójczą dla jego jednostek szarżę przez las, uderzenie, a potem hyc! uciekanie na drugi koniec pola bitwy tuż sprzed ostrza przeciwników (tutaj pojawia się ten moment braku zrozumienia sylvaneckich umiejętności przez wroga: zdziwiony wyraz twarzy drugiego gracza i pełne niedowierzania “ej, ty tak możesz?!” :D).

Jeśli jeszcze nie graliście w Age of Sigmar, to zachęcam do zajrzenia do lokalnego sklepu figurkowego, gdzie na pewno będziecie mogli poznać zasady tego bitewniaka pod bacznym okiem bardziej doświadczonych graczy. Niektóre miejsca oferują cykliczne spotkania z danym bitewniakiem (jak na przykład sigmarowe środy w FGB), w innych trzeba się umówić na indywidualne lekcje, ale to na pewno dobry pomysł na sam początek. Poniżej znajduje się lista lokali do gry w większych polskich miastach:

Skoro już wiemy, jak działa ta gra i mamy szczerą chęć uczynić zalesianie stołów swoją nową pasją, to w przeciwieństwie do innych opisywanych armii, tu musimy zaznajomić się z jeszcze jednym elementem – Sylvaneth Wyldwood, roboczo nazywanym przeze mnie i przez większość graczy „lasem”. Kiedy ja uczyłam się grać Sylvanethami, korzystałam z wpisów Wojtka z Well of Eternity, które serdecznie Wam polecam!

Kilka ważnych informacji:

  • każdy taki las składa się z od jednego do trzech placków znanych jako Citadel Wood, a każda podstawka musi się znajdować w odległości mniejszej niż 1” od pozostałych z tego samego lasu – czyli nie można ich ustawić w linię na pół stołu jeden obok drugiego, tylko trzeba stworzyć coś w rodzaju pokracznego trójkąta, w którym każda podstawka to bok trójkąta. Nie musimy wystawiać zawsze trzech podstawek – czasem nawet jedna postawiona w kluczowym miejscu robi robotę, chociaż wiadomo, im więcej, tym lepiej 😉
  • jeden las stawiamy jeszcze przed set-upem, przed wyborem stron, ale już znamy wtedy scenariusz i położenie znaczników. Tu szkoły są różne – niektórzy stawiają lasy na znacznikach po jednej konkretnej stronie stołu, licząc na to, że to ta strona będzie nasza (albo wręcz przeciwnie – chcemy, żeby to przeciwnik pocił się, mając na swojej połowie zabójczy las). W ten sposób można też trochę zasugerować przeciwnikowi (jeśli to on ostatecznie wybiera stronę), przy której stronie krawędzi go widzimy – na przykład jeśli po jednej stronie stołu mamy Damned i bardzo chcemy z niego skorzystać (albo nie chcemy, żeby to przeciwnik z niego skorzystał), to stawiamy las właśnie tam – baaardzo rzadko ludzie celowo biorą stronę z lasem, bo nie dość, że można się samemu zabić o te lasy, to jeszcze istnieje ryzyko, że ściągnie na siebie teleport naszych jednostek do tego właśnie lasu. Ja lubię stawiać las w większości sytuacji na środku stołu, ale troszkę bliżej którejś z krótkich krawędzi (w scenariuszach typu Battle for the Pass, Scorched Earth i Starstrike otwieram sobie zasięg na pół stołu przy teleporcie i zyskuję możliwość szybkiego zajęcia większej ilości znaczników z jednego tylko lasu (bo przenosząc się z lasu do lasu używamy słowa „within”, a nie „wholly within”, ale o tym zaraz). Na Knife to the Heart i Duality of Death stawiam las na którymś ze znaczników, a na Total Conquest – na znaczniku w lewym dolnym rogu albo prawym górnym. Ważna uwaga! We wszystkich scenariuszach oprócz Knife to the Heart i Total Conquest (gdzie las zazwyczaj jest w którymś rogu) staram się las postawić tak, żeby niezależnie od tego, którą stronę dostanę, zawsze mieć ze strefy deploymentu zasięg 3” od krawędzi lasu.  Jeśli chodzi o nowe scenariusze, to żadnego jeszcze nie grałam drzewkami, więc ciężko mi jest dawać jakieś rady, choć chętnie dam się wciągnąc w dyskusję na ten temat ;). To jest jednak rzecz, którą trzeba samemu poznać i ograć – moje wskazówki to wciąż tylko wskazówki ;).
  • po rozpoczęciu gry lasy są ważnym elementem w praktycznie każdej fazie. W hero phase jest czas na stawianie lasów, a na to mamy kilka sposobów:
    • zdolność Treelorda Ancienta – las musi być postawiony w 24” od niego (zasięg zwiększony w ostatniej erracie, ale las musi być cały w tym zasięgu), a 3” od innych terenów i modeli. Najtrudniej tu zmieścić las, a dodatkowo należy pamiętać, że nie będziemy mogli skorzystać z niego do teleportu w kolejnej fazie ruchu (bo żeby się teleportować, musimy być modelem mniej niż 3” od lasu, a tu z zasady stawiamy las dalej). Najczęściej jednak nie udaje się go postawić w ogóle, bo umiejka wchodzi na 4+ na jednej kostce, więc w teorii w połowie przypadków, a w praktyce – raz na nigdy ;).
    • zaklęcie Verdant Blessing – las musi być postawiony w 18” od castera (znowu – wystarczy tylko kawałek), a więcej niż 1” od innych terenów i modeli. Baaardzo przydatna sprawa, casting value to „6”, więc jest też dość łatwe (chociaż zawsze warto wspomóc się terenem Arcane).
    • zaklęcie Alarielle – Metamorphosis – baaardzo sytuacyjne, bo trzeba najpierw zabić coś tym zaklęciem (cały unit, a nie model), a potem zmieścić w dziurze po tym unicie placek lasu. W czasie całej mojej kariery jako gracz Sylvanethów udało mi się to raz :D.
    • artefakt Acorn of the Ages – o roboczej nazwie „orzeszek”. Las stawiamy w 5” od bohatera z tym artefaktem (znów – tylko kawałek wystarczy), 1” od innych terenów i modeli. Bez żadnego rzucania, wchodzi z automatu, ale tylko raz na grę.
  • to nie koniec atrakcji w hero phase – każdy las jest bowiem uczulony na magię. Jeśli w 6” od niego jest rzucane zaklęcie (czy to przez nas, czy przez przeciwnika), to rzucamy jedną kostką i na „5” lub „6” las się budzi i zadaje D3 mortali wszystkim unitom w 1” od lasu – ale oczywiście nie dotyczy to unitów z keywordem „Sylvaneth” ;). Istnieje też możliwość obudzenia lasu zaklęciem Treelorda Ancienta – wchodzi na „6”, wybieramy las w 24” od castera i budzi się on nie na 1”, ale na 3”. Auć!
  • movement – oooo, tu się dzieją prawdziwe cuda. Zacznijmy od tego, że nasze drzewne ludki nie muszą zaczynać gry na stole, tylko mogą pojawić się w dowolnym lesie 9” od przeciwnika i  maksymalnie 3” od lasu (wholly within, czyli każda podstawka musi mieścić się w tym zasięgu). Mogą też swobodnie skakać po lasach – znowu pojawiają się  9” od przeciwnika, 3” od lasu (ale tu już within, więc wystarczy, że z unitu tylko jedna podstawka jest 3” od lasu, a reszta może sięgać i na drugą stronę stołu, jeśli mamy takie życzenie). Ważna uwaga – możemy przenosić się tylko z jednego Sylvaneth Wyldwood do drugiego – a nie pomiędzy jednym Citadel Wood (czyli jedną podstawką) danego Sylvaneth Wyldwood a drugą. W praktyce oznacza to, że żeby w pełni skorzystać z lasów, musimy mieć co najmniej dwa na stole.
  • jeśli natomiast chodzi o perpektywę przeciwnika, to musi on uważać na bieganie i szarżowanie przez las – działa on wtedy jak dawne deadly, rzucamy za każdy model wykonujący bieg lub szarżę przez las (albo kończący bieg lub szarżę na lesie – wtedy także, jeśli model lata) i na „1” jest zabity, niezależnie od ilości woundów. Nie dotyczy to tylko modeli z keywordem „Monster” i „Hero” – a na przykład Mortis Engine czy Ironclad takich keywordów nie mają…. ;). Uwaga – pile inu już to nie obejmuje, więc wystarczy poświęcić kilka modeli w szarży, żeby skończyć ją w 1/2” od przeciwnika, a resztą dojść już w ramach pile in. Tak czy owak warto chować nasze jednostki w lesie dalej niż te 1/2” od krawędzi lasu, żeby przeciwnik jednak musiał stracić jak najwięcej modeli – najczęściej z przodu szarżującego unitu  jest szef, a to ważne, bo kostką rzuca się za konkretny model, a nie za wszystkie jednocześnie i to nie przeciwnik wybiera, który model zdejmuje ze stołu.
  • oczywiście jako teren las daje cover – nie tylko naszym jednostkom, niestety, ale rzadko kiedy przeciwnik pcha się do lasu całym unitem, natomiast my na przykład mamy 30 driad z coverem ukryte bezpiecznie w lesie (bo odległość między podstawkami lasu jest mniejsza niż 1” przynajmniej w jednym miejscu, więc spokojnie utrzymamy koherencję unitu, stawiając modele na dwóch plackach tego samego lasu).
  • dużo unitów Sylvaneth ma też dodatkowe smaczki wynikające z bliskości lasu – najczęściej trzeba być 3” od lasu. I tak na przykład kiedy bije się w Driady, a one są przy lesie (choćby jedna tylko do niego sięgała), to przeciwnik ma -1 do hita przeciwko nim. Spirit of Durthu z kolei ma więcej ataków z miecza o D3, jeśli jest przy lesie – i tak dalej, i tak dalej ;).

Warto wspomnieć, że każdy Citadel Wood (czyli jedna podstawka) kosztuje 90zł, a żeby grać i korzystać z lasów w pełni, potrzebujemy co najmniej dwóch. Ja natomiast oryginalne mam trzy lasy, a resztę wycięłam z HDFu – nikt w moim środowisku się o to nie spina, a oszczędność pieniędzy niewątpliwie jest ogromna.

Jeśli chodzi o inne zakupy, to zdecydowanie powinniśmy się zaopatrzyć w zestaw Start Collecting! (250zł, a w lokalnych sklepach na pewno taniej). Do tego jedno pudełko Kurnoth Hunters (175zł). Pozwoli nam to złożyć następującą bandę do Path do Glory:

Allegiance: Sylvaneth
Champion
Treelord Ancient (3 followers)
Followers
10 Dryads (zajmują 1 miejsce unitu followerów)
3 Kurnoth Hunters with Greatbows (zajmują 1 miejsce unitu followerów)

Złożenie dużego drzewa jako Treelord Ancient to najlepszy wybór z możliwych – będzie świetnym generałem dzięki swojej command ability (niby Mystic Shield teraz daje też przerzuty „1” zamiast +1 do save, ale to można rzucić tylko na jeden unit, a command ability sięga w praktyce do całej armii, bo bąbel zasięgu jest roztaczany także przez Kurnothów), jest czarodziejem, ma dużo woundów i nie tak łatwo go zabić, a dodatkowo daje możliwość postawienia na stole jeszcze jednego lasu. Unit 10 driad z zestawu startowego to całkiem sensowny trzymacz objectivów – nie mają może za dużo wygaru, ale stojąc w lesie i będąc w zasięgu command ability Treelorda nie są łatwe do wyjęcia, zwłaszcza z -1 to hit dla przeciwnika, jeśli są 3″ od lasu (within, a nie wholly within, więc można rysować nimi szlaczki po całym stole, a bonusu nie tracą). No i wreszcie punkt obowiązkowy wszystkich leśnych rozpisek – Kurnoci. Proponuję opcję z łukami, bo jest najbardziej uniwersalna, ale jeszcze lepszym wyborem są… magnesy 😉. Nasz nadworny mistrz tworzenia transformersów z figurek zajął się także tymi panami, a efekty zabiegów możecie podziwiać na naszym instagramie. Tak czy owak, plan na grę jest prosty – stawiamy jeden las, potem liczymy na to, że z Treelorda wejdzie drugi, a to otwiera nam drogę do szybkiego przemieszczania całej naszej armii pomiędzy lasami, a w efekcie – po całym stole. Treelord buffuje co trzeba, Driady stoją okopane w lesie, a Kurnoci z łukami wyjmują wrażliwe cele na baaardzo daleki dystans (30″ to naprawdę niemało, zwłaszcza w połączeniu z mobilnością, jaką dają lasy).

Zakup modeli to nie wszystko – potrzeba jeszcze tragarza…

Jeśli chodzi o Matched Play, to tu wkracza kolejne pudełko Start Collecting! – z tym, że drugiego Treelorda składamy jako Spirit of Durthu, który nie dość, że tłucze wrogów jak zły, to jeszcze w najnowszej edycji trochę staniał. Moja pierwsza propozycja za 500zł na 1000 punktów wygląda następująco:

Allegiance: Sylvaneth

Leaders:
Treelord Ancient (300) (General)
- Deepwood Spell Lore: Regrowth
- Artefact: Oaken Armour
- Command Trait: Gnarled Warrior
Spirit of Durthu (380)
Branchwych (80)
- Deepwood Spell Lore: Verdant Blessing

Battleline:
10 Dryads (100)
10 Dryads (100)

Jak widać to opcja dla miłośników dużych stworówTreelord Ancient zapewnia przeżywalność, ale w razie ataku też sobie poradzi (ma trochę wygaru, a dodatkowo przeżyje baaaardzo dużo, zwłaszcza z command traitem pozwalającym ignorować rend -1 i z artefaktem odejmującym przeciwnikowi 1 od hitów wymierzonych w generała). Driady trzymają punkty, a Spirit of Durthu ma wpaść, zabić i pójść dalej. Dzięki Branchwych mamy dodatkowe opcje na stawianie lasówmożna by ją wymienić na Branchwraith, jeśli czujecie się na siłach przekonwertować Branchwych z jednego z zestawów Start Collecting – dwie Wyche są raczej niepotrzebne, a z darmowym summoningiem w tej edycji Branchwraith dostała drugie życie. Zostaje nam jeszcze 40 punktów na Endless Spelle – akurat na  debuffujące Geminids of Uhl-Gysh albo na Prysmatic Pallisade utrudniającą strzelanie chociażby w naszego generała , ale celowo nie zamieszczam tego w rozpisce, bo to nie jest zakup pierwszej potrzeby (cały zestaw zaklęć kosztuje 225zł w oficjalnym sklepie) i raczej miły dodatek, a nie absolutna konieczność. Podobnie przy wyborze artefaktów skupiłam się na tych z battletome’u Sylvaneth – jeśli macie ochotę, to zachęcam do zapoznania się w tymi opisanymi w książce dołączonej do zaklęć, ale wykorzystanie całego dodatku Sorcery to temat na oddzielny wpis, więc tutaj daruję sobie dokładne opisy ;).

Jako że dość dużo czasu spędziłam nosząc ze sobą plastikowe drzewa, to pokusiłam się o jeszcze jedno złożenie, tym razem trochę bardziej defensywne. Potrzebujemy tu zamiast Start Collecting!  jeszcze jednego pudełka Kurnothów i jednego Tree-Revenantów, co da nam ciekawą listę na 1000 punktów i idealną bazę do budowania rozpiski na 2000,a to wszystko łącznie za 715zł w oficjalnym sklepie GW. Trochę drożej, ale moim skromnym zdaniem – bardziej przyszłościowo ;).

Allegiance: Sylvaneth

Leaders:
Treelord Ancient (300) (General)
- Deepwood Spell Lore: Regrowth
- Artefact: Oaken Armour
- Command Trait: Gnarled Warrior
Branchwych (80)
- Deepwood Spell Lore: Verdant Blessing

Battleline:
10 Dryads (100)
5 Tree-Revenants (80)

Units:
3 Kurnoth Hunters with Geatbows (200)
3 Kurnoth Hunters with Greatbows (200)

Tu już działamy trochę inaczej – buffujemy się defensywnie, chowamy się w lasach i z nich prujemy do wroga na odległość. Strzelanie w tej edycji jest trochę trudniejsze, bo będąc w walce można strzelać tylko do unitu  w 3” od strzelających jednostek, ale hej – od czego są lasy? Ktoś nam skleił unit Kurnothów w walce? Okej – hyc z lasu do lasu i już są wolni, a w dodatku wciąż mogą strzelać, bo ucieczka z walki przez lasy to nie retreat. Wspominałam o zdziwionej minie przeciwnika na początku wpisu – to też jest ten moment, kiedy się pojawia ;). Do takiego szalonego skakania po stole przydają się też Tree-Revenanci – nie muszą być 3” od lasu, żeby się przenieść do innych drzew albo na krawędź stołu, więc są idealni do zajmowania słabo bronionych znaczników. Co do Branchwych, to znowu możemy ją podmienić na Branchwraith, a pozostałe punkty wykorzystać na Endless Spelle, dokładnie tak jak powyźej.

Jedna i druga rozpiska daje się rozwinąć na turniejowe 2000 punktów, chociaż ta druga nieco łatwiej. Jeśli jesteście chętni, to z przyjemnością opiszę moje propozycje rozwinięcia tych rozpisek na kilka różnych sposobów, które u mnie się sprawdziły. Dajcie koniecznie znać w komentarzach, czy chcielibyście zobaczyć taki wpis 😉

Tymczasem bardzo dziękuję za spędzony wspólnie czas nad plantacją drzewek! Zachęcam do obserwowania nas w mediach społecznościowych i już teraz zapraszam na kolejne wpisy ;). Do następnego!

10 odpowiedzi do “Jak zacząć z Age of Sigmar VIII: Sylvaneth”

  1. Ciekawy artykuł i wart zastanowienia się nad zmiana armii, ale jednak chyba i tak vampirki z nagashem ładniejsze. przynajmniej na razie. 😛
    Z chęcią poczytał bym też jak rozbudować te cudo do 2k bo teleportacja po stole i strzelanie to piękna sprawa jak dla mnie.

    1. Wampirki z Nagashem to teraz jedna z najlepszych opcji… a na pewno Nagash, doatki widziałam już różne 😉 Ale Sylvaneth rzeczywiście jest na tyle unikalny, że warto się nim zainteresować!

  2. Witam!
    Super artykuł, sam zaczynam armię Sylvanethów, więc w ogóle dla mnie mega 😀
    Mam pytanie apropo Wyldwoodów. Czy jeden wyldwood to jedno drzewo czy 3 drzewa? Bo nie jestem do końca pewien.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam 😀

    1. Citadel Wood to jedna podatawka z trzema drzewami. Sylvaneth Wyldwood składa sie z 1-3 Citadel Woodów, czyli w zależności od potrzeb mozesz wystawić 3, 6 lub 9 drzew :p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *