Między nami brodaczami czyli dwa słowa o Chosen Axes

Zapraszam na kolejną odsłonę cyklu szczegółowo omawiającego bandy w Shadespire. Ostatni wpis mojego autorstwa został wrzucony sporo czasu temu, winę za to ponosi mieszanka życia, ogrywania kolejnej bandy i lenistwa (tego ostatniego niestety w ogromnej ilości). No ale nie przedłużając, zapraszam na omówienie naszych pochłaniaczy piwa. Panie i panowie – The Chosen Axes. Czytaj dalej Między nami brodaczami czyli dwa słowa o Chosen Axes

Playtime is Ogre…

Na fali popularności orkowych opowieści postanowiliśmy przyjrzeć się kolejnej grupie zielonoskórych… którzy nie są zieloni. Dzisiejszym wpisem odpowiadamy na komentarz z naszego fanpejdża na Facebooku, w którym zostaliśmy poproszeni o napisanie wpisu o Beastclaw Raiders. Zapraszamy! Czytaj dalej Playtime is Ogre…

Oczywiście, najlepiej zaczynać od środka…

Przeciwnicy Age of Sigmar mieli rację. To odmóżdżający system, no bo spójrzcie na nas. Z jednej strony królowie życia i międzynarodowi blogerzy (Polaków, Warszawiaków i Radomiaków liczymy osobno), a z drugiej – no głupki. No bo kto mądry zaczyna historię od środka, w Biblii najpierw zaczynali od stworzenia świata, tak samo w Silmarillionie, na tym byśmy się mogli wzorować! Ale proszę się nie martwić, nie przyjmujemy do siebie ani słowa krytyki, dlatego śpieszę z naprostowaniem sytuacji i dzisiaj napiszę parę słów o Mortal Realms. Mam nadzieję, że nie jest za późno… Czytaj dalej Oczywiście, najlepiej zaczynać od środka…